Archive for Czerwiec, 2012

Utrzymanie chorego w czystości

Jeśli tylko jest to możliwe, nakłania się chorego, aby mył się sam. W zależności od potrzeby, pomaga się choremu w dojściu do łazienki i myciu lub kąpieli w wannie (potrzebne jest zezwolenie lekarza), albo, po przyniesieniu wszystkich przyborów, w umyciu się w łóżku. Jeżeli chory nie może umyć się sam, nawet przy czyjejś pomocy, osoba opie­kująca się myje go w łóżku.

Mycie całego chorego w łóżku. Najpierw trzeba zadbać, aby było ciepło w pokoju, pozamykać okna i przygotować wszystkie potrzebne przybory. Na krześle ustawionym przy łóżku (tapczanie) umieścić mie­dnicę z ciepłą wodą i mydelniczkę z mydłem. Przygotować płyn i talk do nacierania pleców oraz dwie różne myjki, najlepiej w kształ­cie rękawic — jedną do mycia twarzy, uszu, szyi, rąk, klatki pier­siowej, i drugą – do mycia pozostałych części ciała (służy ona tak­że do wymiatania okruchów z łóżka). Należy także przygotować dwa ręczniki. Myjkę trzeba dobrze namydlić i przy myciu oraz wycieraniu nie używać nadmiernej siły. W trakcie mycia należy dokładnie obej­rzeć skórę chorego.

Następnie osoba myjąca wykonuje kolejne czynności. Zdejmuje cho­remu koszulę, pod głowę kładzie ręcznik. Pierwszą myjką myje twarz, po czym ją wyciera. Myje uszy, szyję — wyciera. Wyjmuje ręcz­nik spod głowy. Pod ułożoną na kołdrze, dalszą od siebie rękę chorego podkłada pierwszy ręcznik, pod dłoń stawia na łóżku miednicę, obok mydelniczkę. Myje całą kończynę. Miednicę i mydelniczkę od­stawia – rękę wyciera. W ten sam sposób myje drugą rękę chorego. Myjąc ręce zwraca uwagę na łokcie, gdzie skóra często rogowacieje i wciera w nią trochę kremu. Myje klatkę piersiową, jednocześnie sprawdza u kobiet z dużym biustem okolicę pod piersiami, czy nie tworzą się tam odparzenia; w razie potrzeby przeciera te miejsca 70% spirytusem winnym lub spirytusem salicylowym i talkuje.

Następnie kładzie drugi ręcznik na brzuchu, myje chorego drugą myjką zachodząc aż na biodra i wyciera. Chorego odwraca na bok – plecami do siebie, odkrywa plecy i pośladki. Wzdłuż pleców i pośladków kładzie drugi ręcznik, myje plecy i pośladki, dokładnie zmywa szparę pośladkową, wyciera. Naciera skórę spirytusem lub in­nym płynem, sypie na swoje ręce trochę talku i masuje całe plecy oraz pośladki, okolicę kości ogonowej i bioder. Obraca chorego na wznak i zakłada mu koszulę. Odkrywa dalszą nogę, podkłada pod nią drugi ręcznik, nogę ugina w kolanie, pod stopę ustawia miednicę, obok mydelniczkę. Myje całą kończynę dolną z przestrzeniami między palcami, odkłada na krzesło mydelniczkę i miednicę, nogę wyciera i nakrywa. W taki sam sposób myje drugą nogę.

Podkłada drugi ręcznik pod pośladki i przytrzymuje na ich wysokoś­ci miednicę w łóżku. Następnie zakłada choremu na rękę namydloną myjkę – chory sam myje i zbiera mydło z krocza. Jeżeli jednak nie może zrobić tego sam – robi to za niego; u kobiet przemywa krocze od spojenia łonowego w kierunku odbytu, a u mężczyzn odsuwa naple­tek i usuwa nagromadzoną tam wydzielinę, myje krocze i wyciera. Układa chorego wygodnie, i jeżeli potrzeba, ściele łóżko.

Całego chorego na ogół nie myje się codziennie. Codziennie trzeba myć chorego do połowy, jego pośladki i krocze. Przynajmniej rano i wieczór należy chorego natrzeć. Po umyciu trzeba chorego uczesać (je­żeli nie może zrobić tego sam), wcześniej podkładając pod głowę ręcz­nik. Mężczyzna powinien się ogolić lub powinien być ogolony.

Paznokcie obcinać najlepiej jest bezpośrednio po kąpieli. Kolejno, pod każdą dłoń i stopę podkłada się odpowiedni ręcznik i ob­cina paznokcie u rąk na okrągło, u nóg — prosto. Jeżeli u nóg boki paznokci wrastają (najczęściej u dużego palca), trzeba w tym miejscu pod paznokieć podłożyć delikatnie i płytko mały zwitek waty; przyno­si to ulgę, a po pewnym czasie stosowania zapobiega wrastaniu paz­nokcia.

Po umyciu chorego należy sprzątnąć wszystkie przedmioty, ręcznik rozwiesić do wyschnięcia, miednicę umyć, a myjki bardzo dokładnie wyprać i wypłukać (w przeciwnym razie mogą wywołać zapalenie skóry).

Mycie zębów. Chory powinien myć zęby dwa razy dziennie: rano przed śniadaniem (zwykle przed myciem) i wieczorem, przed spaniem. Jamę ustną powinien płukać po każdym posiłku. Jeżeli chory wykonuje tę czynność w łóżku, potrzebna jest do spluwania wody miska nerkowata lub inne naczynie służą­ce tylko do tego celu. Jeżeli chory myje zęby na leżąc o, osoba pomagająca wykonuje następujące czynności: pod brodę chorego kła­dzie ręcznik (do górnej części ciała – pierwszy), podaje mu do ręki szczoteczkę z nałożoną pastą, zwraca uwagę, aby mył zęby przesuwa­jąc szczoteczkę od dziąseł do strony gryzowej po stronie zewnętrznej, a następnie wewnętrznej. Po umyciu zębów unosi jedną ręką głowę chorego, a drugą podaje mu wodę do płukania na przemian z miską nerkowatą, którą podstawia ciasno pod wargi chorego. Na koniec wy­ciera mu usta.

Mycie protezy. Jeśli chory ma protezy zębowe, należy je do­kładnie i ostrożnie myć pod bieżącą wodą, najlepiej nad umy­walką wypełnioną wodą, aby proteza w razie upadku nie rozbiła się. Trzeba też uważać, aby nie złamać jej w ręku, co dla chorego może oz­naczać duży kłopot i niemożność gryzienia pokarmów. Ponieważ pro­tezy często ulegają zniszczeniu, najlepiej, aby chory miał jeden komp­let w zapasie. Jeżeli chory na noc wyjmuje protezę, powinna ona być przechowywana w naczyniu nieprzezroczystym (w kubeczku) i nakry­tym. Lepiej, aby chory miał protezę stale założoną, gdyż zapobiega to zniekształceniom dziąseł. Ciężko chory i nieprzytomny powinien mieć protezę wyjętą na stałe.

Oczyszczanie jamy ustnej. U ciężko chorych jak i nieprzy­tomnych, oddychających często przez usta i nie przyjmujących stałych pokarmów oczyszczających samoistnie jamę ustną, dochodzi niejed­nokrotnie, zwłaszcza przy braku higieny, do wysychania błon śluzo­wych, tworzenia się grubego nalotu na języku, osadu na zębach oraz pierzchnięcia i pękania warg. W tych warunkach łatwo mogą rozwi­nąć się: zapalenie jamy ustnej, zmiany grzybicze i pleśniawki. Chory odczuwa niesmak, ból i gorycz, co wpływa ujemnie na jego samopo­czucie i utrudnia jedzenie. W tym przypadku osoba opiekująca się mu­si choremu myć jamę ustną nawet co dwie godziny. Przygotowuje: pałeczki z watą, tzw. kwaczyki (wata nawinięta na koniec drewnianej pałeczki), szpatułkę z nawiniętą na jej końcu i dobrze przymocowaną gazą, boraks z gliceryną (dwie części boraksu na jedną część gliceryny) lub glicerynę z sokiem cytrynowym i napar z rumian­ku albo szałwii, nerkę oraz szpatułkę lub łyżeczkę.

Oczyszczanie jamy ustnej wykonuje się w następujący sposób. Pod brodę chorego zakłada się ręcznik. Kolejno, odsuwając policzek szpatułką, myje się zęby od dziąseł do powierzchni zgryzowej kwaczykami zanurzonymi w boraksie z gliceryną. Tej samej pałeczki nie moż­na dwa razy zanurzać w przygotowanym płynie, nawet jeśli jest on odlany od kieliszka. Na koniec macza się szpatułkę z nawiniętą gazą i myje przestrzeń pomiędzy dziąsłami i policzkami oraz język. Podaje się choremu płyn do płukania. Jeżeli chory jest nieprzytomny, wycie­ra się całą jamę ustną szpatułką z gazą namoczoną w naparze z ru­mianku lub szałwii. Pleśniawki można przecierać np. Aphtinem.

Czesanie włosów. Włosy chorego leżącego trzeba przynajmniej dwa razy dziennie rozcze­sać, podkładając do tej czynności ręcznik pod głowę. Głowę chorego odwraca się na bok i czesze najpierw włosy jednej połowy głowy, na­stępnie odwraca się głowę chorego w drugą stronę i czesze pozostałe włosy. Jeżeli włosy są długie, rozczesuje się je partiami od dołu, trzy­mając mocno w dłoni powyżej rozczesywania. U kobiet długie włosy najlepiej zapleść w dwa warkocze z boków głowy.

Mycie głowy. Jeżeli chorego można przeprowadzić do łazienki, mycie głowy nie przedstawia specjalnego problemu. Chorego sadza się przed umywalką i poleca głowę podstawić pod kran. Jeżeli chory nie może pochylić głowy, przygotowuje się garnuszek i wodą polewa się włosy. Głowę myje się szamponem dwa razy, spłukując za każdym razem wodą. Jeżeli chory używa do płukania octu lub piwa, dolewa się je do ostatniej partii wody, którą spłukuje się włosy. Na koniec wyci­ska się z włosów wodę, dobrze wyciera i najlepiej od razu suszy su­szarką i czesze.

Jeśli chory nie może wstać z łóżka, do mycia głowy potrzebna jest druga osoba. Przygotowuje się: wiadro na brudną wodę, miednicę, ręcznik, 2 podkłady z folii plastykowej, szampon, dzbanek lub wiadro z ciepłą wodą i kubeczek do polewania. Wiadro na brudną wodę sta­wia się przy stoliku, a na wiadrze miednicę. Na stoliku ustawia się dzbanek z wodą. Jeżeli osoby myjące głowę nie mogą stanąć naprze­ciwko siebie, druga staje najbliżej wezgłowia lub poza wezgłowiem. Razem zsuwają chorego niżej z poduszek, wyjmują wierzchnią podusz­kę i zsuwają spodnią tak nisko, aby górny jej brzeg sięgał do barków chorego. Jeżeli poduszka dolna jest cienka, podkładają pod nią drugą złożoną wpół lub podkładają brzeg już podłożonej tak, aby głowa cho­rego zwisała poza poduszkę. Od tej chwili jedna osoba (ta, która stoi za wezgłowiem) podtrzymuje głowę chorego, druga zaś szybko wyko­nuje wszystkie czynności — podkłada pod głowę chorego kolejno: fo­lię, ręcznik i znowu folię (powinna zachodzić aż na barki chorego), na to stawia miednicę, polewa głowę chorego wodą z dzbanka lub kubka, zmywa szamponem, spłukuje włosy. Polewając włosy zwraca uwagę, aby dzbanka lub kubka nie przenosić nad twarzą chorego i nie zalać mu uszu. Kiedy miednica jest pełna, osoba podtrzymująca głowę cho­rego zbiera jego długie włosy, przyciska je do głowy, a druga osoba wylewa wodę z miednicy do wiadra. Po skończonym myciu – zesta­wia miednicę, zdejmuje wierzchnią folię, głowę chorego otula ręczni­kiem z leżącą pod nim folią. Obie osoby kładą poduszki, chorego pod­suwają wyżej i układają wygodnie. Jedna osoba sprząta wszystkie przybory, druga rozczesuje choremu włosy, suszy suszarką, a po wysu­szeniu wyjmuje folię i ręcznik.

Mycie głowy na sucho. Osobom ciężko chorym można umyć głowę na sucho, przy użyciu 50% alkoholu lub drożdży. Skórę głowy należy skropić alkoholem i wyczesywać grzebieniem z watą nałożoną na zęby. Watę po każdym zabrudzeniu trzeba wymienić. Oczyszczając włosy na sucho drożdżami, pod głowę należy podłożyć ręcznik, drożdże wetrzeć w skórę głowy i włosy. Po 15 — 30 min, kiedy drożdże wyschną, trzeba dobrze wyczesać włosy. Są one czyste i puszyste. Ręcznik nale­ży usunąć składając go do środka i wytrzepać.

Słanie łóżka

Gdy tylko jest to możliwe, na czas słania łóżka i zmiany bielizny pościelowej sadza się chorego w fotelu.

Słanie łóżka z chorym leżącym. Osoba pielęgnująca najpierw usuwa z łóżka wszystkie poduszki, krążki i tym podobne przedmioty, następnie odwraca chorego na bok twarzą w swoją stronę. Usuwa z dalszej strony łóżka przykrycie przesuwając je w stronę chorego. Po nałożeniu na rękę myjki (rękawicy) zmiata wszystkie okruchy z prze­ścieradła w kierunku nóg chorego. Po zdjęciu rękawicy, marszczy w dłoniach wolną część prześcieradła aż do ciała chorego, po czym od góry do dołu naciąga i wyrównuje wszystkie fałdy. Jeżeli można, brzeg prześcieradła podkłada pod materac (albo wciska pod deskę tapcza­nu). Jeśli jest to możliwe, przypina prześcieradło do brzegu materaca dużymi agrafkami, aby zapobiec marszczeniu się prześcieradła pod chorym. (Jeżeli łóżko lub tapczan są szerokie, klęka na nich do tych czynności). Następnie odwraca chorego na wznak i na bok, plecami do siebie i wykonuje podobne czynności, usuwając już całkowicie ok­ruchy spod nóg chorego.

Jeżeli łóżko jest zasłane także podkładami, usuwa z nich kolejno ok­ruchy i marszczy w kierunku chorego, aby móc wymieść następną warstwę. Ścieląc, czyni podobnie jak z prześcieradłem. Na koniec pod­kłada choremu poduszki i układa potrzebne przedmioty.

Jeśli do łóżka jest dostęp z dwóch stron, powyższe czynności osoba pielęgnująca wykonuje stając z jednej, a następnie z drugiej strony chorego.

Zmiana bielizny osobistej. Zdejmując koszulę choremu, należy ugiąć mu nogi w kolanach, unieść pośladki i podsunąć koszulę ku górze, następnie unieść górną część ciała i podsunąć koszulę aż do barków, a po położeniu chorego – zdjąć ją z ręki bliższej, przesunąć przez głowę i zdjąć z drugiej ręki.

Zdejmując piżamę, spodnie zsuwa się ku dołowi i zdejmuje, a bluzę, po rozpięciu, podsuwa do barków, zdejmując z bliższej ręki cho­rego, przesuwa pod plecami na dalszą stronę i zdejmuje z drugiej ręki. Chora kończyna jest zawsze jako pierwsza „ubierana” i jako ostatnia „rozbierana”.

Nakładając koszulę — marszczy się ją od strony pleców, na­kłada choremu przez głowę, później na rękę dalszą, rękę bliższą, na­stępnie zsuwa się w dół i wygładza pod chorym. Nakładając pi­żamę — nogawki spodni marszczy się, przesuwa przez stopy i podsuwa aż do pośladków, następnie unosząc choremu pośladki, pod­suwa się spodnie do pasa. Nakładając bluzę nasuwa się najpierw rękaw na dalszą rękę chorego, bluzę przesuwa pod plecami i nakłada rękaw na rękę bliższą. Bluzę obciąga się ku dołowi, wygładza pod chorym i zapina.

Zmiana bielizny pościelowej. Należy przygotować wszystkie sztu­ki bielizny, jakie chce się zmienić, oraz krzesło na poduszki. Z łóżka usuwa się nagromadzone przedmioty oraz poduszki. Chorego odwraca się na bok, twarzą do siebie, otula przykryciem tak, aby mieć odkrytą dalszą stronę tapczanu. Postępuje się tak, jak przy słaniu łóżka. Po podsunięciu pod chorego zmarszczonego brudnego podkła­du płóciennego, wymiata się z okruchów podkład gumowy, zakłada na chorego i marszczy na całej długości brudne prześcieradło, podsuwa­jąc je także pod chorego.

Świeże prześcieradło marszczy się podłużnie do połowy i układa przy zmarszczonym brudnym prześcieradle. Brzegi prześcieradła zakła­da się pod materac lub umocowuje w odpowiedni sposób. Założony na chorego podkład gumowy rozkłada się i jeżeli można, umocowuje go do łóżka (nie agrafkami!). Czysty podkład płócienny nakłada się do po­łowy i układa przy podsuniętym do pleców chorego podkładzie brud­nym. Podkład umocowuje się podobnie jak prześcieradło.

Rozkłada się górne przykrycie chorego, odwraca się go na wznak, następnie na drugi bok, tak że chory leży na świeżo zasłanej części materaca. Usuwa się brudny podkład, wymiata okruchy z podkładu gumowego, zarzuca się go na chorego, usuwa spod chorego brudne prześcieradło i naciąga czyste. Poszczególne warstwy ściele się tak, jak po przeciwnej stronie łóżka, chorego odwraca się na wznak.

Jeśli dojście do łóżka (tapczanu) jest z dwóch stron, powyższe czyn­ności wykonuje się najpierw z jednej, potem z drugiej strony chorego.

Jeżeli chory nie może odwracać się na boki, dolną pościel posłania muszą zmieniać dwie osoby, zwane pierwszą i drugą. Prze­ścieradło marszczy się od dołu ku górze do 2/3 długości, resztę zwija w rulon, zostawiając nie zwiniętą tę część prześcieradła, którą u wezgło­wia zakłada się pod materac. Rulon przełamuje się w pół, nie zwiniętą częścią prześcieradła do środka. Blisko łóżka ustawia się krzesło. Wyj­muje się z łóżka wszystkie przedmioty i górne przykrycie zakłada na chorego.

Obie osoby stają obok siebie, na wysokości pośladków chorego. Osoba druga (bliższa nóg chorego) układa płasko dłonie na przeciwległym biodrze chorego — odchyla go ku sobie. Osoba pierwsza marszczy pod chorego podkład płócienny, wymiata okru­chy z podkładu gumowego i kładzie w znany już sposób zmarszczony do połowy, czysty podkład płócienny. Kiedy osoba druga unosi choremu pośladki, pierwsza przesuwa brudny podkład spod chore­go ku sobie, usuwa go, wymiata z podkładu gumowego okruchy i na­suwa czysty podkład płócienny. Obie zakładają kolejne podkłady na chorego i stają z boku, u wezgłowia.

U wezgłowia druga osoba podsuwa głęboko ręce pod pachy chorego (chory może zarzucić swoje ręce na jej szyję) i podnosi go do pozycji siedzącej. Pierwsza — odkłada poduszki na krzesło, zsuwa brudne prześcieradło w kierunku pośladków chorego, kładzie przygo­towany rulon czystego prześcieradła, środkiem na środku, rozkłada je na całą szerokość łóżka, umocowuje u wezgłowia nie zwiniętą w rulon część prześcieradła, a resztę zsuwa w dół aż do pośladków. Obie oso­by kładą chorego równocześnie. Pierwsza unosi mu pośladki, a druga, po zsunięciu brudnego prześcieradła, nasuwa czyste na dalszą część materaca. Pierwsza unosi nogi chorego, druga zsuwa aż do dołu brudne prześcieradło i nasuwa czyste. Od tego momentu może już pra­cować jedna osoba, naciągając i umocowując wszystkie warstwy po dalszej stronie tapczanu, a następnie po stronie bliższej.

Przy obustronnym dostępie do łóżka – obie osoby pra­cują przez cały czas naprzeciwko siebie, przy czym po założeniu prze­ścieradła za wezgłowie i rozłożeniu go na górnej części materaca, obie, bliższymi głowy chorego rękami, unoszą jego pośladki, a dalszy­mi zsuwają brudne prześcieradło i nasuwają czyste. Razem już, pracu­jąc naprzeciwko siebie, naciągają i umocowują poszczególne warstwy dolnej części posłania. Na koniec układają czysto powleczone podusz­ki i potrzebne choremu przedmioty. Z poszwy wysuwają kołdrę lub koc, powlekają ją czysto, nakrywają chorego czysto powleczonym na­kryciem i usuwają brudną poszwę.

Pomoc choremu w opuszczaniu łóżka

Przeprowadzanie chorego do fotela. Chcąc posadzić chorego w fotelu po opuszczeniu łóżka (tapczanu), należy go najpierw posadzić na łóżku, ubrać, a później przesunąć tak, aby mógł siąść na brzegu łóż­ka z opuszczonymi nogami. Stojąc twarzą do chorego, podsuwa się głęboko ręce pod jego pachy aż do pleców, przy czym chory obejmuje za kark osobę pomagającą, a ona pociąga go do pozycji stojącej. Na­stępnie staje po jednej stronie chorego: jeśli np. po prawej, chory pra­wą swoją rękę zakłada na kark osoby pomagającej, która dłoń tej ręki ujmuje w swoją prawą rękę, lewą zaś ręką otacza chorego w pasie, przeprowadza go do przygotowanego fotela (krzesła) i sadza. Jeżeli chory nie może stanąć, potrzebne są dwie osoby, które sadzają chore­go z opuszczonymi nogami na brzegu łóżka, podkładają ręce pod jego uda i pośladki, polecają mu oprzeć się rękami na ich barkach i chwytając się za nadgarstki – przenoszą go i sadzają w fotelu.

Pomoc choremu w chodzeniu. Choremu można pomóc w chodze­niu w sposób opisany wyżej, przy przeprowadzaniu go do fotela. Kiedy pomoc ta jest niewystarczająca, trzeba stanąć za plecami chorego, któ­ry układa swoje ręce w poprzek klatki piersiowej, wsunąć ramiona pod jego pachy, chwycić od przodu za nadgarstki i rozpocząć z nim chód tą samą nogą (chory może się oprzeć plecami na klatce piersio­wej osoby pomagającej). Jeżeli chory jest dość silny, wystarczy ująć go pod ramię lub otoczyć ramieniem w pasie, drugą ręką chwytając przedramię ręki chorego zgiętej w łokciu pod kątem prostym.

Ponieważ pierwsze wstanie z łóżka, po długim leżeniu, może wywo­łać zawroty głowy lub nawet omdlenie chorego, należy go odpowied­nio przygotować, sadzając najpierw w łóżku ze spuszczonymi nogami.

Zapobieganie najczęstszym powikłaniom

Zapalenie płuc. Do powikłania tego może dojść zarówno u osób długo leżących, jak i po ostrych chorobach, np. grypie, z powodu nie­dostatecznej wentylacji płuc i zalegania w nich śluzu. Aby zapobiec tej groźnej komplikacji, należy namawiać chorego do dobrej wentylacji płuc: do wykonywania głębokich wdechów i głębokich wy­dechów. Ponieważ ćwiczenia te łatwiej wykonywać w pozycji siedzą­cej, tułów chorego należy nieco unieść.

Aby pobudzić krążenie w płucach, klatkę piersiową chorego należy nacierać roztworami alkoholu i oklepywać uwypukloną dłonią. Nale­ży nakłaniać go do dokładnego odkasływania i odpluwania plwociny.

Odpluwanie ułatwia (jeżeli nie ma przeciwwskazań) częste picie ciep­łych płynów (mleko z sodą emską, wodą sodową). Jeżeli lekarz pozwoli, można namawiać chorego do opuszczania łóżka i przechadzania się po pokoju lub do wykonywania prostych ćwiczeń gimnastycznych.

Pokój należy wietrzyć pośrednio, tzn. otwierając drzwi do pomieszczenia uprzednio wywietrzonego. Jeżeli trzeba otworzyć okno w pokoju chorego, należy okryć go dodatkowo i narzucić coś na gło­wę. Chory nie może leżeć spocony w mokrej pościeli.

Odleżyny powstają wskutek niedokrwienia tkanek, a więc tam, gdzie na tkanki jest wywierany stały ucisk. Tworzeniu się odleżyn sprzyjają: niedbałe przygotowanie posłania chorego, leżenie na pomar­szczonej bieliźnie, okruchach, mokra lub wilgotna pościel, ucisk lub tarcie szyny czy gipsu.

Pierwszym objawem odleżyny jest zaczerwienienie skóry i ból. Następnie miejsce czerwone staje się coraz ciemniejsze, niedożywiona tkanka obumiera i oddziela się od podłoża, dając ow­rzodzenie odleżynowe. Najczęściej odleżyny powstają na poślad­kach w okolicy kości ogonowej, krzyżowej, wzdłuż kręgosłupa, łopa­tek, na piętach, na łokciach, a u chorych leżących na boku — w oko­licy stawu biodrowego, po wewnętrznej stronie kolan i na kostkach.

Odleżyny wywierają ujemny wpływ na psychikę chorego, a ponadto z powodu przerwania ciągłości tkanek — stanowią dogodne miejsce dla wtargnięcia do organizmu bakterii chorobotwórczych.

Zapobieganie ma największe znaczenie w walce z odleżynami. Oprócz dobrze zasłanego, suchego łóżka, polega ono na pobudzaniu krążenia w tkankach, likwidowaniu ucisku oraz stałej kontroli miejsc narażonych na tworzenie się odleżyn. Krążenie w tkankach pobudza się nacieraniem. Chorych szczególnie skłonnych do powstawania odleżyn naciera się co dwie godziny, a chorym porażonym i nieprzyto­mnym rozciera się miejsca uciśnięte po każdej zmianie pozycji ciała. Przy nacieraniu stosuje się jednocześnie lekki masaż skóry. Na­cierając używa się umiarkowanej siły fizycznej; zbyt silne naciera­nie sprawia choremu ból, zbyt delikatne — nie daje żadnego efektu. Skórę naciera się niskoprocentowym spirytusem (np. salicylo­wym), wódką, pianą z mydła, wodą z octem lub wodą kolońską. Zabieg kończy natalkowanie skóry. Dobrze działa, bezpośrednio przed nacieraniem, pocieranie najbardziej narażonych na ucisk miejsc — kostkami lodu umieszczonymi w worku z folii plastykowej.

Duże znaczenie w zapobieganiu odleżynom ma znoszenie uci­sku tkanek poprzez częste zmienianie pozycji ciała chorego, pod­kładanie pod pośladki gumowego krążka, poduszki z pianogumy czy z siemienia lnianego, ochranianie pięt i łokci przez przybandażowywanie do nich waty lub podkładanie pod nie krążków z waty. Korzystnie działa również materac z lateksu lub innego mikroporowatego tworzywa. Najlepsze są materace o powierzchni falistej, gdyż przy każdym ruchu wywierają ucisk na inne miejsce ciała. Chorzy z opatrunkami gipsowymi wymagają szczególnej czujności. Każde miej­sce bolesne pod gipsem musi być sprawdzone i odbarczone, do czego z reguły potrzebna jest pomoc lekarza.

W przypadku wystąpienia zaczerwienienia skóry miejsce to należy chronić od ucisku, co dwie godziny nacierać i nie dopu­szczać do leżenia chorego w mokrej lub wilgotnej pościeli. Jeżeli wy­stąpi zasinienie, należy postępować tak samo, z tym że nie należy nacierać miejsca zasinionego, tylko jego okolice. Zasinienie utrzymu­je się w stanie suchym, przysypując odkażającą zasypką, np. dermato­lem. Płytkie owrzodzenie odleżynowe można pokryć błonotwórczym aerozolem, np. hemostinem, i goić nie pokryte opatrun­kiem. Przy zmianach głębszych leczeniem odleżyny kieruje le­karz, przy czym nadal wykonuje się zabiegi zapobiegawcze.

Odparzenia powstają tam, gdzie dwie powierzchnie ciała są narażo­ne na stykanie i ocieranie się o siebie: pod pachami, w pachwinach, za małżowinami usznymi, u ludzi tęgich w fałdach powłok brzusznych, u kobiet pod piersiami, u mężczyzn pod workiem mosznowym.

Odparzenie zaczyna się zaczerwienieniem, obrzękiem i bólem; skóra staje się wilgotna, sącząca i bolesna. Aby nie dopuścić do odparzenia, należy kontrolować (najwygodniej przy myciu) miejsca na nie narażo­ne, utrzymywać je w stanie suchym i talkować (talk rozcierać, aby nie tworzyły się z niego zbite grudki).

Gdy pojawi się zaczerwienienie, miejsca te należy przetrzeć spirytusem salicylowym lub zwykłym, natalkować i oddzielić stykają­ce się powierzchnie płaskim kawałkiem gazy. W zmianach są­czących nie należy stosować talku, lecz smarować je alkoholo­wym roztworem fioletu goryczki i nałożyć jałową gazę w celu ochrony przed zakażeniem.

Utrata sprawności mięśniowej. Przy długotrwałym leżeniu w łóż­ku i ograniczeniu ruchów nie pracujące mięśnie wiotczeją, zanikają, stawy sztywnieją, co doprowadza do zmniejszenia sprawności fizycz­nej. Bardzo ważne jest więc, aby leżenie w łóżku ograniczyć do mini­mum, a leżącemu polecić wykonywanie wszystkich możliwych ruchów i wzmacnianie mięśni różnorodnymi ćwiczeniami. Jak tylko wyrazi zgodę lekarz, chorego należy ubierać i sadzać na fotelu. Pobyt chore­go poza łóżkiem należy codziennie przedłużać i pomagać mu w space­rach po pokoju aż do momentu, kiedy będzie mógł to zrobić sam. Opu­szczanie łóżka ma również znaczenie w zapobieganiu innym, wtórnym chorobom, nabywanym wskutek długotrwałego leżenia (odleżyny, za­palenie płuc, tworzenie się zakrzepów).

Zmiana pozycji chorego

Ułożenie na boku z pozycji na wznak. Jeżeli chory ma leżeć na boku, plecami do nas, należy bliższą nas, ugiętą w kolanie nogę chorego ułożyć na drugiej jego nodze, a rękę położyć na dalszej stro­nie materaca. Następnie podsunąć jedną rękę głęboko pod pośladki chorego, zaś drugą pod plecy na wysokości łopatek i lekko przesuwa­jąc chorego do siebie, obrócić go na bok. Jeżeli chory jest ciężki, od­wracają go dwie osoby, przy czym jedna podsuwa ręce poniżej i powy­żej pośladków, druga zaś pod plecy.

Przy odwracaniu chorego na bok twarzą do nas należy od­wrotnie ułożyć kończyny i ponad chorym włożyć jedną rękę płasko pod przeciwległy bark chorego, a drugą pod biodro.

Odwracanie ciężko chorego lub nieprzytomnego można sobie ułatwić podkładając na stałe pod cały tułów chorego zło­żone w pas prześcieradło lub podkład. Odwracając zwija się w wałek część prześcieradła wystającą spod chorego, chwyta w dość dużej odległości w dwóch miejscach za wałek (kończyny są już odpowiednio ułożone) i unosząc go lekko, obraca się chorego i wygodnie układa.

Ułożenie z pozycji bocznej na wznak. Z pozycji bocznej na wznak odwraca się chorego układając jedną rękę na barku, zaś drugą na biodrze chorego.

Przesunięcie chorego wyżej na poduszki. Sposób przesunięcia za­leży od stanu chorego. Jeżeli chory może nam w tym pomóc, ugina dolne kończyny w kolanach, dłonie opiera o materac i brodę przyciąga do klatki piersiowej. Osoba pomagająca choremu wsuwa jedną rękę pod plecy chorego aż do przeciwległej pachy, a drugą ręką chwyta chorego pod bliższą pachę i na komendę – licząc do trzech – podsuwa chorego wyżej; chory odpycha się równocześnie stopami.

Jeżeli chory nie może nam pomóc, konieczna jest druga osoba, która podkłada ręce pod pośladki chorego; na komendę obie podsuwają chorego wyżej. Jeżeli do łóżka jest dostęp z dwóch stron, obie osoby stają naprzeciwko siebie, podkładając ręce pod chorego, chwytają się za nadgarstki i na komendę podsuwają go wyżej. Dla ułatwienia sobie tej czynności mogą oprzeć się o siebie głowami, a ko­lanami o łóżko.

Uniesienie górnej części ciała. Chcąc unieść górną część ciała chorego do pozycji siedzącej, odchyla się nieco bark chorego i podsu­wa rękę pod głowę aż do przeciwległej pachy, drugą zaś chwyta pod najbliższą pachę i unosi tułów. Można wówczas jedną ręką podtrzymać chorego w tej pozycji, zaś drugą, wolną, poprawić poduszki.

Uniesienie pośladków. Aby unieść pośladki chorego, należy pole­cić mu ugiąć nogi w kolanach, zaś stopy i dłonie oprzeć o materac; podkładając ręce pod pośladki chorego, unosi się je, opierając łokcie o materac. Jeżeli pośladki mają być uniesione dłużej, jedną rękę zwija się w pięść i podkłada pod drugą rękę, ułożoną płasko na pośladkach.

Przesunięcie chorego na brzeg łóżka. Jeżeli chory nie może w tym pomóc, powinny przesuwać go dwie osoby. Po ugięciu choremu nóg w kolanach i ułożeniu jego rąk na klatce piersiowej — jedna osoba podkłada rękę pod głowę i plecy chorego (głowa chorego spoczywa na zgięciu łokciowym), a drugą rękę pod lędźwie; druga osoba podkłada jedną rękę pod pośladki, a drugą pod uda chorego. Ręce muszą być podłożone głęboko, do przeciwległego boku chorego. Jeżeli powyższą czynność musi wykonać jedna osoba, przesuwa naj­pierw górną, a potem dolną część ciała.

Ułożenie chorego leżącego i jego wygoda

Pokój chorego. Jeżeli chory ma swój pokój, należy go tak przygoto­wać, aby było wygodnie i choremu i osobie pielęgnującej. Najlepiej jest przeznaczyć dla chorego łóżko typu szpitalnego i ustawić tak, aby był do niego dostęp z dwóch stron. Obok łóżka trzeba ustawić stolik, krzesło o płaskim siedzeniu lub taboret, na którym umieszcza się w zasięgu ręki chorego wszystko to, czego chory może potrzebować, pamię­tając o dzwonku lub łyżeczce w szklance do wezwania pomocy.

Pokój należy często wietrzyć, podłogę sprzątać na wilgotno oraz sta­rać się utrzymać temperaturę na stałym poziomie. W okresie ogrze­wczym na działających kaloryferach (często mytych) należy zawieszać pojemniki z wodą lub mokre ręczniki.

Jeżeli chory nie ma oddzielnego pokoju, nie istnieją też możliwości zdobycia łóżka szpitalnego, chorego należy ułożyć na tapczanie, w miejscu dogodnym dla chorego i dla osoby opiekującej się nim. Tap­czan trzeba ustawić na klockach lub cegłach, aby osoba pielęgnująca nie musiała się nadmiernie schylać i mogła wstawić swobodnie stopy pod tapczan, co ułatwia jej pracę.

Słanie tapczanu. Brzegi prześcieradła, po jego naciągnięciu, nale­ży podłożyć pod materac lub wepchnąć pomiędzy materac a deskę tap­czanu, czy też przymocować do tapczanu dużymi agrafkami. Jeżeli chory załatwia potrzeby fizjologiczne w łóżku, należy podłożyć mu pod pośladki podkład gumowy lub plastykowy, przykryty podkładem płóciennym, szerokości ok. 85-95 cm, a długości takiej, aby można go umocować podobnie jak prześcieradło. Należy dbać, aby chorego nic nie uciskało, wszystkie warstwy bielizny pościelowej i osobistej dob­rze pod nim wygładzić, wszelkie okruchy często usuwać. Ma to duże znaczenie w zapobieganiu odleżynom. Poduszki pod głowę, jeżeli nie ma specjalnych wskazań, należy ułożyć wg życzenia chorego. Aby uła­twić mu zmianę pozycji leżącej na siedzącą, należy umocować w „no­gach” tapczanu lub łóżka pętlę z bandaża lub z taśmy tapicerskiej. Pętla powinna być zawsze ułożona w zasięgu rąk chorego.

Wysokie ułożenie chorego. Do ułożenia chorego w pozycji wyso­kiej służy ruchome wezgłowie, tzw. rama, którą ustawia się na po­trzebną wysokość. Ramę można zastąpić klinem tapicerskim, drewnia­nym, odwróconym krzesłem położonym jako podparcie pod poduszki lub specjalnie ułożonymi kocami. Układając poduszki należy zwrócić uwagę na właściwe podparcie okolicy lędźwiowej. W tym celu trzeba „strzepnąć” spodnią poduszkę i część wypełnioną pierzem tak ułożyć, aby sięgała pośladków. Można też ułożyć pod krzywiznę lędźwiową złożony ręcznik lub mały jasiek.

Gdy chory zajmuje w łóżku pozycję siedzącą, dla wygodnego ułożenia koń­czyn dolnych i w celu zapobieżenia zsu­waniu się chorego z poduszek, należy pod kolana podłożyć nieduży wałek, np. z koca. Wałek nie może podpierać kończyn bez przerwy, trzeba go czasowo wyjmować, nogi masować i po przerwie znowu podłożyć. Ponadto przestrzeń między stopami a deską tap­czanu (łóżka) trzeba wypełnić np. wał­kiem z koca, workiem z piaskiem, książ­kami lub stołeczkiem zawiniętym we flanelę.

U chorego przebywającego w łóżku w pozycji prawie siedzącej, naj­bardziej obciążone są pośladki, co usposabia do powstawania odle­żyn. Aby im zapobiec, stosuje się pod pośladki krążek gumowy (koło) tak wypełniony powietrzem, aby przy ucisku jedną dłonią zetknęły się przeciwległe jego ściany. Przed podłożeniem pod chorego, na krążek należy nałożyć poszewkę i lekko posypać talkiem. Krążek trzeba prze­chowywać w stanie lekko nadmuchanym. Zamiast krążka można pod­łożyć pod pośladki niedużą poduszkę z gumy mikroporowatej albo włożyć pod prześcieradło dodatkową poduszkę, która równocześnie przeciwdziała zsuwaniu się chorego w dół.

Jeżeli chory ma dolegliwości  z powodu ucisku na pięty, podkłada się pod nie kółeczka z waty. Robi się je z kwadratu waty o boku ok. 20 cm. W środku kwadratu przebija się nożyczkami mały otwór, od którego do obwodu kwadratu przeprowadza się obwoje bandażem, formując przy tym kółko. Otwór kółeczek musi być mniejszy od pięty. Zamiast kółeczkiem pięty (rów­nież łokcie) można ochraniać kawałkiem waty, którą się lekko przybandażowuje.

Przy dużej duszności chorego należy posadzić z lekkim pochyleniem ku przodowi, najlepiej w fotelu, zapewniając od przodu podparcie dla rąk. Jako podparcie może służyć odpowiedni stolik lub deska (np. do prasowania) oparta na poręczach krzeseł.

Ułożenie na boku. Chorym ułożonym na boku należy zapewnić od­powiednie podparcie, układając wzdłuż pleców wałek z koca lub po­duszki ściśniętej bandażami. Leżącemu w tej pozycji choremu trzeba ugiąć obie kończyny dolne w stawach kolanowych i biodrowych, a między kolana włożyć jasiek.

Chorzy leżą też chętnie w pozycji półbocznej, w której nie ma ucisku na pośladki oraz ułatwione jest oddychanie. Chory leży na boku, z tym że od pasa w górę odchylony jest w pozycji na wznak, a kończyny górne ułożone ma po obu stronach tułowia.

Chorego nieprzytomnego, któremu może grozić niedroż­ność dróg oddechowych z powodu zapadania się języka i opadania żuchwy lub zachłyśnięcia się wydzielinami, należy ułożyć w tzw. po­zycji bezpiecznej, czyli bocznej ustalonej. Przy ułożeniu np. na prawym boku prawa ręka zgięta w łokciu ułożona jest za pleca­mi, stroną dłoniową ku górze. Lewa ręka zgięta w łokciu spoczywa przed chorym, a dłoń jest podłożona pod policzek. Prawa noga zgięta w stawie kolanowym jest wysunięta do przodu, a lewa wyprostowana. Ułożenie takie zapobiega prze­wróceniu się chorego na plecy oraz niedrożności gardła, a znajdująca się w jamie ustnej i gardle wydzielina samoczynnie wypływa na ze­wnątrz. Po dwóch godzinach należy chorego odwrócić na drugi bok.

Ponieważ nawet najwygodniejsze ułożenie staje się po pewnym cza­sie dla chorego nie do zniesienia, choćby mała zmiana w ułożeniu przynosi mu dużą ulgę. Jeżeli chory ma zachowaną pewną sprawność, sam stara się ułożyć jak najwygodniej. W przeciwnym razie należy pa­miętać, aby mu w tym pomóc.

Stosunek do chorego

Stosunek do chorego osób opiekujących się nim i tworzenie odpo­wiednich warunków jego bytowania muszą być zgodne z zaleceniami lekarza, indywidualnymi cechami chorego, z jego zamiłowaniami. Na­leży rozwijać zainteresowanie chorego, przynosić mu odpowiednie pis­ma i książki, zwracać uwagę na ciekawe audycje radiowe i telewizyj­ne. Każdy chory wymaga serdeczności, życzliwości oraz zrozumienia jego trudnej sytuacji. Nie należy okazywać mu zniecierpliwienia, ob­rzydzenia, nadmiernego pośpiechu, nie zaskakiwać go zabiegami, cho­ry powinien być o nich uprzedzony. Starać się, zgodnie ze zleceniem lekarza, łagodzić wszelkie cierpienia, podkreślać najmniejszą pozytyw­ną zmianę, jak spadek gorączki czy zmniejszenie bólu, aby zwiększyć wiarę w lepsze dla niego jutro. Każdy chory ma prawo do nadziei i po­mocy od swoich najbliższych.

Chorym z chorobą nowotworową raczej nie wyjawia się takiej praw­dy, gdyż jest to dla ogromnej większości osób wiadomość szokująca, chociaż są i tacy, którzy chcą znać prawdę. Należy w tym przypadku postępować zgodnie z zaleceniem lekarza, aby chory otrzymywał od wszystkich jednakowe informacje.

Jak długo jest możliwe, należy namawiać chorego, aby nie leżał sta­le w łóżku, ale w razie zmęczenia pokładał się ubrany w ciągu dnia. Trzeba zachęcać go do aktywności, do wykonywania wszystkich czyn­ności, które może jeszcze samodzielnie wykonać, do brania udziału w życiu domowym, do pracy twórczej, jeżeli zajmował się nią przed chorobą. Polecać mu zadania do wykonania, aby czuł się potrzebny i miał jak najmniej czasu na rozmyślania o chorobie. Oszczędzać mu zmar­twień domowych, nie obarczać go swoimi troskami, ale w odpowied­nich momentach szukać u niego rady, aby wiedział, że może jeszcze komuś pomóc. Jeżeli chory leży już stale, dążyć do tego, aby miał zawsze wszystko zrobione, nie czekać na jego prośby, uprzedzać potrze­by i życzenia. Kiedy wydaje się nieprzytomny, postępować tak, jakby wszystko rozumiał i nigdy nie rozmawiać przy nim szeptem.

Odżywianie i higiena chorego

  • Odżywianie chorego

Często odżywianie chorego jest częścią leczenia i wtedy trzeba ściś­le dostosować się do wskazówek lekarza. Jeżeli chory nie ma żadnych ograniczeń dietetycznych, można mu podawać wszystko, oprócz pokar­mów trudno strawnych. Chorzy z wysoką gorącz­ką najczęściej nie mają apetytu. Jeżeli przypu­szcza się, że choroba będzie krótkotrwała, nie na­leży zmuszać do jedzenia „na siłę”; po wyzdro­wieniu straty zostaną szybko wyrównane. Jeśli chory w ogóle je mało, trzeba mu podawać jedze­nie często, apetycznie przyrządzone, w małych ilościach, bogate w witaminy i pełnowartościowe białko, zawsze nie mdłe, a wyraźne w smaku; należy ograniczyć tłuszcze. Gdy chory poci się, trzeba dawać mu dużo pić, np. soki owocowe, wodę dobrze zakwa­szoną i osłodzoną, sok z kwaszonej kapusty itp. Płyny można podawać w dzbanuszku z dziobkiem, w tzw. pojniku, albo przez rurkę plastyko­wą, aby chory najmniej się męczył. Jeżeli chory ma bóle, należy mu podawać jedzenie wtedy, kiedy jest pod działaniem środka przeciwbó­lowego, a przy wysokiej gorączce — kiedy temperatura jest najniższa.

  • Higiena chorego

Chory nie wycieńczony chorobą myje się sam w łazience i załatwia potrzeby fizjologiczne w toalecie. Z łóżka powinien wychodzić nie spo­cony i zawsze założyć szlafrok i skarpetki. Jeżeli potrzeba, należy przeprowadzić go do łazienki i pomóc w myciu. W tym czasie, kiedy chory wychodzi z łóżka, należy przesłać je lub poprawić zasłanie.

Najczęstsze objawy chorobowe – postępowanie

Dreszcze, gorączka, poty. Dreszcze często poprzedzają nagle, wysokie podniesienie się temperatury. Chorego trzeba położyć do łóż­ka najlepiej w bieliźnie bawełnianej lub innej luźno tkanej, a nie ze sztucznego tworzywa. W czasie dreszczy okryć dodatkowo, ogrzać ter­moforem albo poduszką elektryczną, podać ciepły napój do picia. Po dreszczach, kiedy temperatura podnosi się, należy zdjąć dodatkowe okrycie i zabrać termofor, zmierzyć choremu tempe­raturę oraz zapisać jej wysokość. Jeżeli chory się spoci — trzeba go wytrzeć, jak najmniej przy tym odkrywając, zmienić bieliznę osobistą, a w razie potrzeby i pościelową. Po potach zmierzyć ponownie tempe­raturę.

Kaszel. Jeżeli chorego męczy kaszel, prócz leków zleconych przez lekarza należy mu podawać często ciepłe płyny do picia. Przy kaszlu wilgotnym chory powinien mieć przygotowaną w zasięgu ręki torebkę z tworzywa sztucznego i kawałki ligniny. Chory odpluwa do ligniny i odkłada ją do torebki; pełną torebkę należy wyrzucić.

Wymioty są poprzedzane nudnościami i już wtedy trzeba po­dać choremu miskę nerkowatą lub inne naczynie, przygotować kawał­ki pociętej ligniny i wodę do płukania ust. Przy wymiotach należy choremu podtrzymać głowę. Zwrócić uwagę na treść wymiotów, oce­nić, czy i jaka jest zależność między wymiotami a przyjmowaniem po­karmów, czy po wymiotach chory odczuwa ulgę. Chorego z nudnościa­mi należy przegłodzić i jeżeli nie ma specjalnych zaleceń leka­rza, podawać najpierw gorzką herbatę łyżeczkami, następnie zwięk­szyć porcję i wolno, poprzez kleiki przejść do diety łatwo strawnej.

Obserwowanie chorego

W czasie trwania choroby należy osobę chorą obserwować, aby znać jej samopoczucie, dolegliwości, temperaturę, wiedzieć, jak śpi, czy ma nudności, wymioty, kaszel, jak reaguje na leki, czy jej stan poprawia się, czy ustępują objawy chorobowe itp. Najlepiej jest obserwacje swo­je zapisywać, aby o niczym nie zapomnieć przy powtórnej wizycie lekarza. Zawsze należy go ponownie wezwać, jeśli stan chorego nie pop­rawia się lub pogarsza. Brak poprawy może wskazywać na wystąpie­nie komplikacji i wymaga ewentualnej zmiany leczenia albo nawet przewiezienia do szpitala. Jeżeli chory czuje się lepiej, nie można poz­wolić mu, zgodnie ze zleceniem lekarza, za szybko opuszczać łóżka i nie przerywać podawania leków.