Leczenie krwią i jej pochodnymi

Współczesne zasady leczenia krwią coraz bardziej ograniczają poda­wanie pełnej .krwi. Duży postęp techniczny w wykonywaniu prepara­tów krwi i w uzyskiwaniu jej składników przyczynił się do tego, że w leczeniu krwią powstała zasada stosowania tych elementów komórko­wych, których niedobór jest przyczyną choroby.

Obecnie przyjmuje się następujące wskazania do przetaczania krwi i środków krwiopochodnych:

  1. nagły ubytek krwi i zmniejszenie obję­tości krwi krążącej,
  2. niedokrwistość znacznego stopnia i upośledze­nie przenoszenia tlenu z jednocześnie istniejącym niedobiałczeniem,
  3. zaburzenia w układzie krzepnięcia,
  4. przetoczenia wymienne,
  5. krążenie pozaustrojowe.

Nagły ubytek krwi, wynoszący ponad 30% objętości krwi krążą­cej, jest wskazaniem do przetoczenia pełnej krwi. W stanie wstrząsu pokrwotocznego podawane mogą być również płyny koloidowe, osocze oraz masa erytrocytarna. Ponieważ przetaczanie pełnej krwi może spowodować wiele powikłań, w każdym przypadku decyzja jest rozwa­żana indywidualnie.

Przetaczanie pełnej krwi jest nieekonomiczne, gdyż łączy się ze stratą innych składników krwi. Istnieje też większe ryzyko przeniesie­nia niektórych chorób zakaźnych, niż po podaniu preparatów krwio- i osoczopochodnych. W przypadkach zaburzeń hemostazy przetoczenie pełnej krwi ma niewątpliwą wartość leczniczą, ponieważ krew konser­wowana zawiera niezwykle niski poziom czynników krzepnięcia. Błę­dem jest też stosowanie tzw. pojedynczej dawki krwi w ilości 250-500 ml podczas niewielkich zabiegów chirurgicznych, gdyż przetoczenie takiej ilości jest o tyle nieuzasadnione, że wywiera niewielki wpływ hemodynamiczny, a stwarza niebezpieczeństwo powikłań. Niestety, odsetek tego typu przetoczeń jest nadal w Polsce wysoki i wynosi 2,5-20%.

Niedokrwistości towarzyszą wielu stanom chorobowym i są bardzo często ich pierwszym objawem. Wiele z nich cofa się samoistnie po wy­leczeniu przyczyny — choroby podstawowej. Cięższe postacie, oporne na leczenie farmakologiczne, są leczone przetaczaniem masy erytrocytarnej zwykłej lub mrożonej. Przetoczenia stosowane są również w niedokrwistościach przed- i pooperacyjnych.

Zaburzenia w układzie krzepnięcia i powikłania krwotoczne. Coraz częściej spotykają się z nimi chirurdzy w trudnych i złożonych zabiegach operacyjnych. Nieodzownym badaniem w klinice chirur­gicznej powinno być wykonanie badania pełnego koagulogramu. Badanie to może uwidocznić wrodzony niedobór lub całkowity brak globuliny przeciwhemofilowej AHG w przypadku hemofilii A, jak i po­zostałych czynników krzepnięcia. Leczenie substytucyjne w hemofilii A polega głównie na podawaniu krioprecypitatu. Wymaga ono stałej kontroli laboratoryjnej deficytowego czynnika w ośrodkach specjalistycznych.

Krążenie pozaustrojowe jest jednym z zasadniczych wskazań do przetaczania krwi w dużej chirurgii. Do 1960 r. aparaty do pozaustrojowego krążenia wypełniano pełną krwią heparynizowaną. Do wypełnienia aparatu zużywano 3,5 1 krwi, zaś dalszych 5 1 do uzupełnienia strat, jakie powstają w czasie zabiegu operacyjnego. Krew ta najczęściej pochodzi od kilkunastu dawców i wprowadza do organizmu znaczną ilość niejednorodnego białka, powodując powsta­wanie różnego rodzaju powikłań. Mogą one doprowadzić do szeregu zaburzeń powodujących zaleganie krwi w narządach, głównie w płu­cach, obniżenie ciśnienia tętniczego i wzrostu ciśnienia w dorzeczu ży­ły wrotnej, zmniejszenie objętości krwi krążącej. Występują też zabu­rzenia w krzepnięciu krwi i równowadze kwasowo-zasadowej (kwasi­ca) oraz przesunięcie płynów i elektrolitów. Gadboy nazwał te zaburze­nia zespołem krwi homologicznej (the homologus blood syndrom) i tłumaczy je odczynem anafilaktycznym. Aby uni­knąć tych zaburzeń, zaczęto stosować płyny krwiozastępcze, którymi częściowo wypełnia się aparat do krążenia. Płynem takim może być dekstran niskocząsteczkowy – 5% roztwór glukozy lub płyn Ringera. Płyn powinien być izotoniczny i łatwo wydalany z organizmu. Niedo­bór krwi w aparacie, jak również straty krwi podczas zabiegu, uzupeł­nia się pełną krwią.

Stosowanie rozcieńczonej krwi do krążenia pozaustrojowego daje lepsze wyniki, nie powoduje większych zaburzeń i zmniejsza ilość przetaczanej krwi. Krew rozcieńczona jest bezpieczniejsza, wygodniej­sza i bardziej ekonomiczna. Na przykład przy stosowaniu pełnej krwi nie stwierdzono hemolizy tylko u 9% operowanych, a przy stosowaniu krwi rozcieńczonej aż u 44% operowanych.

Przetaczanie krwi własnej — autotransfuzja. W ostatnich la­tach coraz częściej przetacza się krew własną. Dawniej chirurdzy przetaczali własną krew wynaczynioną do wolnej jamy otrzewnej przy pękniętej ciąży pozamacicznej, śledzionie, ranach kłutych serca czy uszkodzeniach naczyń klatki piersiowej. Obecnie pobiera się krew od chorego przed zabiegiem w 9-dniowych odstępach po 400 ml, przygoto­wuje 1000 ml krwi autologicznej z płynem konserwującym. Przetacza­nie krwi własnej chroni chorego przed powikłaniami serologicznymi i zarażeniem chorobą zakaźną, rozwiązuje problem rzadko spotykanych grup krwi i uniezależnia wykonanie zabiegu od zdobycia właściwej krwi.

Hemodilucja i autotransfuzja. Zebrane doświadczenia dowodzą, że rozcieńczenie krwi ma wiele zalet. Krew pobiera się od chorego w początkowej fazie ogólnego znieczulenia, przetaczając mu jednocześ­nie płyny niskocząsteczkowe w tej samej, a nawet większej objętości. Krew można rozcieńczyć żelatyną produkowaną w kraju. Upust 1000 ml krwi można uzupełnić 1000 ml żelatyny w ciągu 15 – 25 minut, bez szkody dla chorego. Przetoczenie zwrotne krwi odbywa się po zakończeniu zasadniczej części zabiegu i podczas wybudzania cho­rego. Uśpiony chory zużywa zaledwie 60% tlenu, zaś najlepszy hematokryt optymalnie przenoszący tlen — tylko 32 — 34%.

Hemodilucja zapobiega powikłaniom poprzetoczeniowym, powi­kłaniom zakrzepowym i znakomicie polepsza utlenowanie tkanek, zwiększając objętość wyrzutową serca, obniża lepkość krwi, co uspra­wnia mikrokrążenie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.